„Zaraz” – jak przerwać błędne koło odkładania?
„Nie teraz”, „później”, „jeszcze nie” i klasyczne „zaraz” – jeśli jesteś rodzicem, to na pewno znasz te odpowiedzi aż za dobrze. Słyszysz je, gdy prosisz dziecko o sprzątnięcie zabawek, umycie rąk przed obiadem czy wyjście z domu. I choć czasem są one wyrazem zaangażowania w zabawę, to bywa, że wpędzają nas – rodziców – w frustrację i poczucie bezsilności.
Cierpliwość i spokój w rodzicielstwie nie przyjdą same tylko dlatego, że tego chcesz. To umiejętności, które można rozwijać i pielęgnować. Warto mieć przy sobie kilka konkretnych narzędzi i sprawdzonych strategii, które pomogą przerwać cykl powtarzania, zdenerwowania i niekończących się przepychanek.
Oto kilka prostych, ale skutecznych sposobów, które mogą pomóc w lepszej współpracy z dzieckiem:
1. Zadbaj o kontakt zanim wydasz polecenie
Zanim poprosisz dziecko o wykonanie jakiejś czynności, upewnij się, że masz jego uwagę. Zamiast wołać z drugiego pokoju: „Chodź na kolację!”, podejdź do niego, zobacz, czym się zajmuje, wejdź na chwilę w jego świat. Możesz zapytać: „Co budujesz z tych klocków?” albo „Co to za ciekawa książka?”. Kiedy nawiążecie kontakt, łatwiej będzie ci przekazać swoją prośbę, a dziecko chętniej ją usłyszy i wykona.
2. Zmień sposób formułowania próśb
Zamiast mówić: „Zostaw to i chodź się kąpać!”, spróbuj komunikatów neutralnych, niepersonalnych, np.: „Za chwilę będzie pora kąpieli” albo „Woda w wannie już czeka”. Możesz też dać dziecku drobny wybór, który pozwoli mu poczuć, że ma kontrolę nad sytuacją: „Czas wyjść z wanny. Podać ci ręcznik, czy sam się wytrzesz?”. Dzięki temu dziecko nie czuje się przymuszone i chętniej podejmuje współpracę.
3. Rozszyfruj „zaraz”
Dziecko mówi „zaraz” – co to właściwie znaczy? Często nie jest to próba ignorowania twojej prośby, ale sygnał, że chce dokończyć coś ważnego w swoim świecie. Zamiast irytować się, że znów odwleka wykonanie polecenia, spróbuj pomóc mu sprecyzować ten moment. Zapytaj: „Co dokładnie chcesz skończyć? Do którego momentu w grze chcesz dojść?”albo „Dobrze, chcesz skończyć rysować. Czy to jeszcze 2 minuty, czy musisz pokolorować całe drzewo?”. Jeśli masz młodsze dziecko, poczekaj przy nim, aż dokończy swoją aktywność – to pomoże mu płynniej przejść do kolejnej czynności.
4. Przyjrzyj się sobie – jak często mówisz „poczekaj”?
Zastanów się, ile razy w ciągu dnia ty sama/twój sam odpowiadasz dziecku: „Za chwilę”, „Poczekaj moment”, „Teraz nie mogę”. Może się okazać, że oboje działacie według tego samego schematu – dziecko odpowiada ci tak samo, jak ty odpowiadasz jemu. Być może zaczyna cię słuchać dopiero wtedy, gdy domaga się uwagi w bardziej intensywny sposób, bo samo jest często odkładane „na później”?
Jak wprowadzić te zmiany na co dzień?
Nie chodzi o to, żeby dziecko zawsze i natychmiast reagowało na nasze prośby – to przecież nierealne. Ale jeśli nauczymy się lepiej komunikować i dostosowywać nasze oczekiwania do dziecięcego świata, zmniejszymy ilość frustracji i nerwowych sytuacji w ciągu dnia.
Jeśli chcesz więcej praktycznych wskazówek, jak zachować spokój i budować dobrą współpracę z dzieckiem w codziennych sytuacjach, zajrzyj do mojego sklepu. Znajdziesz tam ebooki pełne konkretnych strategii i podpowiedzi, które pomogą ci lepiej rozumieć swoje dziecko i radzić sobie z trudnymi momentami.
Bo rodzicielstwo to nie walka o to, kto ma rację – to wspólne budowanie relacji, które przyniesie efekty na lata!